czwartek, 5 marca 2015

Rozdział 7

"Koło godziny 18.00 dostałam smsa do Jaśka "Ola! Gdzie ty dziecko jesteś?! Wiesz jak ja się martwie!". Zachowywał się jak mój ojciec albo jakiś starszy brat. Najpierw mnie całuje, a potem zwraca się do mnie "dziecko". Nie odpisałam. Ma za swoje. Niech się teraz martwi. Jeśli to wogóle prawda, że tak się mną przejmuje. Przecież ma przy sobie swoją Kasiunie. Zresztą rzeczywiście bardzo szybko zorientował się, że mnie nie ma. Nie miałam mu za złe, że ma dziewczyne i, że jest z nią szczęśliwy tylko, że mnie tak wykorzystał, a ją zdradził."

Tym razem w tej trudnej dla mnie sytuacji wspierał mnie Filip, nie Jasiek. To właśnie przez chłopaka, na którego mogłam zawsze liczyć teraz cierpiałam. Oglądaliśmy jakiś film, lecz nie mogliśmy się na nim skupić. Cały czas dzwonił do mnie nasz "przyjaciel". W końcu wyłączyłam telefon i było po problemie. Nie minęło 15 minut, a zadzwonił telefon Filipa. Wziął go do ręki, spojrzał kto dzwoni po czym go odłożył.
-To Jasiek.-powiedział
-Może ty odbierz. Bo inaczej może pomyśli, że nie odbierasz bo ja tu jestem. I jeszcze przyjedzie.-westchnęłam rozkładając się bardziej na kanapie.
-Tak myślisz? Bo szczerze mówiąc to nie mam ochoty z nim gadać.
-Okej.

Jasiek przestał w końcu dzwonić. Mogliśmy skupić się na filmie. Ta chwila jednak nie trwała długo. Pół godziny po tym jak Janek dzwonił do Filipa ktoś zapukał do drzwi. Schowałam się w łazience bo pomyślałam, że to może Janek. Nie myliłam się. Usłyszałam jego głos gdy wszedł do mieszkania.
-Cześć stary. Mam do ciebie sprawe. Dzwoniłem, ale nie odbierałeś.
-No to słucham.
-Ola zaginęła. Nigdzie jej nie ma. Widziałeś może ją gdzieś? Albo jest u ciebie?-zapytał zamrtwiony
-Nie. Niby czemu miała by tu być?
-A tak se pomyślałem. W takim razie chodź szybko! Ubieraj się! Idziemy jej dalej szukać.
Jak tego słuchałam zrobiło mi się żal Jaśka. Dalej byłam na niego zła, ale postanowiłam wyjść by nie robić tym całym zamieszaniem problemów Filipowi.
-Jestem tutaj.-powiedziałam cicho wychodząc z łazienki
-Ola! Prosze porozmawiaj ze mną.
-Lepiej będzie jak stąd pójdziesz.-zaprotestował Filip
-Nie. Zostaw go, ma racje. Musimy pogadać.
-No to może zostawie was samych.-po tych słowach ruszył w strone salonu, a my staliśmy dalej w przedpokoju.

Czekałam aż Janek coś powie, jednak on stał jak osłupiały i mi się przyglądał. W końcu podszedł do mnie i powiedział "przepraszam" po czym chciał mnie przytulić.
-Nie dotykaj mnie!-krzyknęłam
-Prze...przepraszam.-wystękał nie co się oddalając
-Po co tu przyszedłeś?-zapytałam stanowczo
-Przyszedłem by powiedzieć ci coś ważnego. A przedewszystkim przeprosić...Nie chciałem by tak to wyszło. I chce byś wiedziała, że zerwałem z Kasią.-po tych słowach umilkł, a mnie wmurowało. Przyznam, że troche mnie to zaciekawiło i zarazem zmartwiło.
-Dlaczego?-zapytałam już nie co mniej stanowczo, ale dalej nie dawałam za wygraną. Chciałam by zatrzymał odpowiedni dystans.
-No bo...ja jej wcale nie kocham.-mówiąc to usiadł na schodach. Usiadłam koło niego.
-Jak to? Jak to jej nie kochasz? Wczoraj wyglądało to zupełnie inaczej.-burknęłam
-Nie było jej tyle miesięcy. Nawet się nie odzywała. Zapomniałem o niej.-spojrzałam na niego jak na idiote-Tak, zapomniałem.-dodał tak jakby miał wrażenie, że mu nie wierze.
-Rozumiem, ale pomyśl jak mnie wczoraj potraktowałeś. Jak ja się czuje. Myślisz tylko o sobie...I skoro jak to powiedziałeś, że już jej nie kochasz to co to było wczoraj wieczorem? "To jest Ola. Jestem takim jakby jej starszym bratem".-spojrzał się na mnie jakby nie wiedział co ma powiedzieć. W końcu wydusił z siebie słowa.
-Bo się bałem. Jak ona przyszła stres mnie zżarł. Tak to szybko wszystko się stało. Nawet nie wiedziałem, że przyjedzie.-mówiąc to złapał mnie za ręke.
-Okej. Ale teraz już idź. Nie chce z tobą rozmawiać.-powiedziałam uwalniając naraz dłoń z jego uścisku
-Ale wybaczasz mi?
-Zastanowie sie. Ale prosze już idź. Nie moge na ciebie patrzeć.
Chłopak wyszedł z mieszkania, a ja poczułam jak łzy ciekną mi po policzkach. Po chwili zjawił się Filip i nic nie mówiąc mnie przytulił. Wiedział czego teraz potrzebuje. Nie chciałam z nikim rozmawiać, chciałam poprostu poczuć, że nie jestem sama.
_________________________________________________________________________
Hey! Na początku chciałam Wam podziękować za to, że ze mną jesteście, pomagacie mi, wspieracie, a przede wszystkim doradzacie! :) A to taki krótki rozdział oparty głównie na dialogach. Postaram się ich unikać bo mi się jakoś nie podobają :c No chyba, że Wam tak to zupełnie zmienia postać rzeczy ;)
Możecie spodziewać się dzisiaj jeszcze jedno rozdziału! ♥

6 komentarzy:

  1. Masz super opowiadanie i chcę więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ Niedługo będzie następny ;)
      Wrazie pytań zapraszam na aska : Ralinaska

      Usuń
  2. Super! Czekam na kolejny ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję ♥ Ciesze się, że Wam się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja opinia : MEEEEEEEEEEEGAAAAAAAA :3 NO kocham to ten blog to ... nooo.... moje cale zycie ciagle o nim mhsle !!!! :) arozdzialy aby dluzsze!! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej! ♥ Takie komentarze naprawdę mega motywują! :* Aż chce się dalej pisać :)
    Dziękuję! <3

    OdpowiedzUsuń