"Tak jak o to poprosił mnie Janek otworzyłam tą białą kopertę. Wyleciała z niej również biała karteczka. Podniosłam ją z podłogi i przeczytałam jej treść. Gdy skończyłam czytać stałam nieruchomo nie potrafiąc się ruszyć ani nic powiedzieć. Upuściłam kartkę i stałam w dlaszym ciągu w bez ruchu. Poczułam strach i zmartwienie."
Z transu wyrwał mnie Janek.
-Ola?! Coś się stało?-spojrzałam na niego nie wiedząc co powiedzieć. Po chwili schyliłam się by podnieść kartkę. Jednak Janek mnie wyprzedził i złapał ją pierwszy. Przeczytał jej treść.
"Drogi Janku!
Rozmawialiśmy już wcześniej i wiesz, że bezpiecznie dotarliśmy do Łodzi. Jednak podczas drogi powrotnej mieliśmy wypadek. Ja mam jedynie nogę w gipsie. Tata niestety bardziej ucierpiał. Leży w szpitalu i walczy o życie. Nie możemy teraz wrócić do domu. Na jakiś czas zostaniemy w Łodzi. Leczenie może długo potrwać, a przewóz taty do Legnicy nosi ze sobą ryzyko. Proszę Cię nie martw się i zajmij się domem. Proszę też byś nie przyjeżdzał! Po pierwsze nie możesz zostawić samej Oli, a po drugie w najbliższym czasie ma przyjechać Hubert. Co wiąże się z tym, że musisz być w domu. Jeśli masz kontakt z Martyną możesz ją o wszystkim powiadomić. Pewnie się też zastanawiasz czemu nie mogłam zwyczajnie zadzwonić. Poprostu nie potrafię. Nie potrafię tego sama powiedzieć. Ani nawet napisać. W najbliższym czasie poznasz Dominikę. Ona Ci wszystko wytłumaczy.
Trzymaj się
Zawsze kochająca mama"
Spojrzał się na mnie ze łzami w oczach. Jak dla mnie bardzo niezrozumiały list. Smutno z powodu taty Janka bo to naprawdę wspaniały facet, ale kto to ta Dominika? Kto przyniósł tu ten list? No bo na pewno nie listonosz. I kim jest Hubert? Nie zastanawiając się nad niczym więcej przytuliłam Jasia. Szybko jednak tą chwilę przerwała Martyna.
-Ej! Ile można na was czekać?
-Coś się stało?-dodała gdy przez dłuższy czas milczeliśmy. Jaś jej wtedy podał kartkę.
Pół godziny później siedzieliśmy w pokoju i rozmawialiśmy. Janek i Martyna wytłumaczyli mi, że Hubert to ich starszy brat, o którym zresztą Jasiek wcześniej mi już wspominał. Jednak oboje nie mieli pojęcia kim jest Dominika. Długo się też zastanawialiśmy nad tym jak ten list się znalazł pod ich drzwiami. Niestety na nic takiego nie wpadliśmy.
-Trochę to dziwne, ale przez to całe zamieszanie zgłodniałam.-stwierdziła Martyna
-Własnie. Przydałoby się zrobić jakiś obiad.-dodał Jasiek
-Ale lodówka pusta. Trzeba jechać na zakupy. Ktoś jedzie ze mną?-zapytałam
-Ja pojadę. W końcu musi ktoś cię zawieźć.
Piętnaście minut później byliśmy już w drodze do galerii. Na miejscu rozdzieliliśmy się. Ja ruszyłam do spożywczego, a Jasiek... Szczerze mówiąc nie wiem. Kto wie gdzie go niesie.
Perspektywa Jasia
Ola poszła do spożywczaka, a ja postanowiłem połazić sobie po tym centrum handlowym. Nie miałem jakiegoś celu, tak poprostu chodziłem i "zwiedzałem". Wszedłem do paru sklepów obówniczych, do sklepów z odzieżą. Pod koniec mojej wędrówki wszedłem do sklepu, w którym była Ola. Chodziłem po wielkim sklepie z zamiarem jej odnalezienia. Tak jej szukając zauważyłem dziewczynę próbującą ściągnąć coś z najwyższej półki. Podszedłem do niej i podałem jej produkt po, który sięgała. Byłem wyższy od niej więc nie był to dla mnie problem. Uśmiechnąłem się, a ona stała przyglądając mi się uważnie. Stała tak w ciszy zdziwiona przez dłuższą chwilę.
-Dziękuję.-powiedziała przerywając ciszę
-Nie ma za co. Janek jestem.
-A ja...ja jestem...Karolina.-powiedziała zamyślona. Tak jakby nie wiedziała jak ma na i imię. Pomimo to była bardzo ładna. Miała duże piwne oczy i brązowe włosy. Była szczupła i średniego wzrostu. Trochę niższa ode mnie. Nie miałem pojęcia ile może mieć lat.
-Miło mi.-odpowiedziałem uśmiechając się szeroko.-Może dałabyś mi swój numer?-zapytałem po chwili
-Po co? Nawet się nie znamy.
-No właśnie. A chciałbym cię bliżej poznać. Może wyskoczylibyśmy gdzieś razem?
-No dobrze.-uśmiechneła się i wyciągnęła z torebki swój telefon.
Wymieniliśmy się numerami i zaraz potem zauważyłem Olę. Pożegnałem się z piękną nieznajomą i ruszyłem w jej kierunku.
___________________________________________________________
No i mamy kolejny rozdział ^^ Piszcie co o nim sądzicie. Komentujcie bo to naprawdę mocno motywuje! :D
W razie pytań zapraszam na aska : http://ask.fm/ralinaska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz