sobota, 28 marca 2015

Rozdział 16

"-Przepraszam. Kiedyś to zrozumiesz. Ale jeszcze nie teraz.-na te słowa odwróciłam się w drugą stronę i ruszyłam w stronę salonu. Nie miałam najmniejszej ochoty dalej z nim rozmawiać.
-On chce cię tylko przelecieć.-powiedział gdy zauważył, że się oddalam, a ja raptownie się zatrzymałam. Przez moje ciało przeszły ciarki. Co on za bzdury opowiada?!"

Uczucia mieszały się we mnie. Czułam złość, strach, samotność. Szybko jednak to minęło. Uświadomiłam sobie, że Filip przecież taki nie jest!
-Jak tak możesz?-spytałam z wyrzutem w dalszym ciągu stojąc do niego tyłem
-Ola, to prawda. Przykro mi.-mówił to z takim przekonaniem. Ale na mnie to już nie działa. Wiem, że on ma talenty aktorskie. Podszedł do mnie jeszcze bliżej, chciał mnie chyba przytulić, lecz ja szybko uciekłam na górę. Zamknęłam się w pokoju na klucz i rzuciłam z płaczem na łóżko.

Perspektywa Jasia

Wiedziałem, że tak będzie. Mam teraz tylko jedno wyjście. Zebrać dowody. Nie wiem jeszcze jak, ale udowodnie jej prawdę. Nie chciałem jej zresztą teraz tego mówić, ale jakoś tak po złości mi się wymsknęło. Wiedziałem, że Ola teraz nie będzie chciała ze mną rozmawiać i że błaganie jej nic nie da. Wyciągnąłem z kieszeni spodni jakąś karteczke, napisałem, że wychodzę i niedługo będę. Zostawiłem ją w kuchni na blacie i wyszedłem. Mój cel - dom Filipa. Ruszyłem w stronę jego mieszkania gdy nagle usłyszałem dźwięk mojego dzwonka. Karolina, Karolina dzwoniła! Szybko odebrałem.
-Halo? Karolina?-zapytałem pomimo, że wiedziałem, że to ona.
-Yy..no tak. Posłuchaj, mam sprawe.
-No to słucham. Jaką?
-Teraz ci nie mogę powiedzieć. Spotkajmy się tam gdzie zawsze, o 19.00.
-Ok, będę.

Jest 15.30. Czyli mam sporo czasu. Byłem już blisko domu mojego "przyjaciela". Mieszkał w wieżowcu na parterze. Zbliżałem się już do klatki gdy nagle nagle zobaczyłem coś w co nie mogłem uwierzyć! Karolina i Filip? Stali przed klatką i się całowali. Ledwo co się powstrzymałem przed tym, by tam iść i zrobić awanture. Gdybym to zrobił wszystko bym schrzanił. A więc łącząc fakty. Filip umawia się z Olą, a kręci coś na boku z Karoliną. Czyżby Karola także padła jego ofiarą?

Chowałem się jeszcze przez jakiś czas za autami stojącymi na parkingu i ich obserwowałem. W końcu się pożegnali. Wyglądali jak para zakochanych. Karola poszła w swoją stronę, a Filip wszedł do budynku. Wolnym krokiem ruszyłem za nim. Poczekałem chwilę i wybrałem numer jego mieszkania na domofonie. Wpuścił mnie do środka i szybko ujrzałem go na klatce schodowej.
-No siema stary!-powiedział uradowany
-Siema.-burknąłem próbując udawać, że wszystko jest ok. Ciężko było. Tak bardzo chciałem w tamtym momencie mu wszystko wygarnąć prosto w twarz. Musiałem aię niestety chamować. Weszliśmy do mieszkania i rozsiadłem się na kanapie w salonie.
-I co tam u ciebie słychać? Jak tam życie leci?-zacząłem rozmowe
-No spoko spoko. Lepiej opowiadaj co u ciebie.-mówiąc to usiadł obok mnie
-Po staremu. Ale ty chyba prowadzisz ciekawe życie. Czyż nie?
-Nie rozumiem. O co ci chodzi?-chyba się nie domyślał co mam na myśli.-Ty mi może lepiej powiedz czy wiesz co z Olą. Ostatnio tak bez słowa zniknęła z imprezy.
-Zniknęła? Może dlatego, że dowiedziała się prawdy?-zacząłem go podpuszczac. Nerwy zaczęły mi już puszczać.
-Jakiej prawdy? Chłopie co ci jest? Brałeś coś?
-To ja się pytam co ci jest? Ty myślisz, że to ci ujdzie na sucho? O wszystkim wiem! I nie pozwolę, byś tak traktował Olę, Karolinę ani żadną inną dziewczyne! Jesteś skończonym idiotą i debilem. A ja myślałem, że jesteś moim przyjacielem. Zmieniłeś się...kiedyś taki nie byłeś.
-Nie będziesz się wtrącał w moje życie. To moje sprawy i nic ci do tego więc spieprzaj. I jaką Karolinę idioto?
-Jaką? Tą, z którą się całowałeś przed klatką. Nie udawaj głupiego...Powiem wszystko Oli, a ty tego jesczcze gorzko pożałujesz.-wykrzyczałem złowieszczo na całe mieszkanie.
-Mówisz o Dominice? A zresztą Olka ci nie uwierzy. Jest we mnie taka zapatrzona, że przez myśl, by jej nawet coś takiego nie przeszło. Woęc powodzenia!-zaśmiał się, a ja nie mogąc dłużej jego słuchać ruszyłem ku wyjściu.
-Zobaczymy.-burknąłem trzaskając za sobą drzwiami.

No to teraz ma dowody. Wszystko nagrane. Uśmidchnąłem się sam do siebie i zadowolony, że udało mi się jego sprowokować ruszyłem w stronę domu.
____________________________________________________________________
No i w końcu mamy rozdział 16! ;D Przepraszam za tą baaardzo dłuuuuugą przerwe! ;c Kto czyta mojego aska ten mniej więcej wie o co chodzi, ale to już nie ważne! Ogarnęłam się i teraz rozdziały będą już z powrotem regularnie! :)

Piszcie co sądzicie o tym rozdziale ;) Wiem, że krórki i trochę taki byle jaki, ale postaram się, by następne były lepsze! ;*

W razie pytań zapraszam na aska ;) http://ask.fm/ralinaska

5 komentarzy:

  1. Ale Jasiek to dobrze rozegral ;) Rozdzial mimo ze troche krotki to mimo to jak sie wyczekuje rozdzialu to pozniej nawet krotki jest spoczko :) Czekam na nexta! Daj znac na kiedy bedzie mniej wiecej rozdzial

    http://for-you-id-risk-it-all.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj późno kończe lekcje i mam jeszcze trening, ale postaram się napisać! :) Najwcześniej powinien być wieczorem :)

      Usuń
  2. OOOoo !!! Nie ważna długość .. ważna zawartość *.* A blog? Jak zawsze megaaa ... czekam na nastepnh i trzymam kciuki za gw sprawdzian ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Przyda się :) Na sprawdzianie jak się będę stresować to pomyślę o Was i będzie już ok ♥

      Usuń
  3. Domyślałam się że Ta Karolina (Dominika) ma kogoś na boku ale nie domyślałam się że to Filip

    OdpowiedzUsuń